Lubię to

Feijoada, czyli Brazylijski Gulasz z Czarną Fasolą


Ciężko znaleźć bardziej brazylijskie danie niż Feijoada. Gulasz z mięsa i czarnej fasoli podawany z ryżem, siekaną sałatą i prażonym boczkiem swoją genezę zawdzięcza niewolnikom, którzy wrzucali do garnka resztki z Pańskich stołów.
Paradoksalnie dzisiaj uważana jest za potrawę narodową.

Potrzebujemy (proporcje są na 8 osób):
- 1 kg boczku z żebrami i skórą
- 1 kg kiełbasy
- ok. pół kg mięsa wołowego mniej szlachetnego (ja użyłem ogona wołowego)
- 800 g czarnej fasoli
- 4 małe kapusty rzymskie
- 2 cebule
- 2-3 pomarańcze
- 250g boczku w plastrach ze skórą
- 2 kieliszki cachacy (brazylijska wódka z trzciny cukrowej), zamiennie można użyć 2 kieliszki wódki i dwie łyżki cukru trzcinowego
- 1 kg ryżu
- 8 ząbków czosnku
- oliwa
- olej
- sól i pieprz
- 3 liście laurowe
- ulubione suszone zioła


Fasolę zalewam wodą i odstawiam na przynajmniej 8 godzin.

Boczek z kośćmi kroję na kawałki ok 2x7 cm.

Przyprawiam pieprzem, solą i ziołami.

Obsmażam z obu stron aż się zrumieni.
Gotowy przekładam do dużego garnka.

Kiełbasę kroję na spore kawałki.

Cebulę siekam, połowę w pióra a drugą w paski.

Kiełbasę i cebulę smażę na patelni z tłuszczem po boczku.

W międzyczasie siekam 5 ząbków czosnku.

Dodaję je na patelnię z kiełbasą chwilę przed końcem smażenia, mieszam dokładnie i przekładam do garnka z boczkiem.


Kawałki ogona obtaczam w tych samych ziołach co boczek i dodaję do garnka z resztą mięsa.


Fasolę odsączam dokładnie, zalewam jeszcze raz taką ilością wody żeby tylko ją przykryć i dodaję do mięsa, wlewam wódkę, wsypuję cukier i ostrożnie mieszam. 

Wrzucam liście laurowe i gotuję na małym ogniu aż fasola będzie miękka i mięso gotowe, ok 1,5-2 godziny, w razie potrzeby doprawiam solą i pieprzem.

Boczek w plastrach kroję na pół.

Wrzucam na rozgrzany olej i smażę aż zbrązowieje.

Gotowy przekładam na papierowy ręcznik żeby obciekł z nadmiaru tłuszczu.

Pomarańczę kroję na ćwiartki i podaję razem z uprażonym boczkiem.

Sałatę dokładnie płuczę z piasku i kroję w cienkie paski.

Na patelni podgrzewam oliwę i dodaję trzy wyciśnięte ząbki czosnku. Mieszam uważając żeby oliwa się nie zagotowała, ma tylko przejść czosnkiem.

Wystudzoną oliwą polewam sałatę tuż przed podaniem i mieszam dokładnie.

Ryż gotuję wg instrukcji na opakowaniu.
Gotowa Feijoada.

Podaję wszystko w osobnych naczyniach aby każdy mógł sobie sam skomponować własną porcję.
Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz